Szukaj

Idea Kix vs MARAS

ek, 6 maj 2019
Idea Kix vs MARAS

Tak jak zapowiadaliśmy, wraz z otwarciem naszej nowej strony, zobaczycie, a raczej będziecie mogli przeczytać kilka wywiadów na temat kolekcjonowania butów. Przedstawiamy więc pierwszy z nich, gdzie na pytania odpowiada MARAS. Jeden z pierwszych sneakerhead’ów w Krakowie i znana postać w całej Polsce. Zapraszamy!

Cześć, na początek po krótce przedstaw się wszystkim którzy Cię nie znają:

Yooo, z tej strony Maras na codzień mieszkam i pracuje w Krakowie skąd pochodzę. Moje dwie największe pasje to buty sportowe oraz koszykówka. Sneakersy zbieram od dłuższego czasu, a w basket grywam w wolnym czasie (obecnie w dwóch ligach amatorskich). Oprócz tego prowadzę coś w rodzaju bloga/strony na fb oraz kanał na YouTube, oba projekty związane z kicksami.

Zacznijmy od tego, żebyś w skrócie opowiedział nam o swoich początkach zajawki?

Początki zajawki to u mnie duża determinacja do poszerzania wiedzy oraz ilości par jednak z racji na brak funduszy na początku więcej o butach czytałem niż miałem ich w swoich zbiorach.

Kim się inspirowałeś? Byli to sportowcy, raperzy czy może jeszcze ktoś inny?

Zajawkę na buty zaszczepił we mnie mój wujek który był jednym z pionierów tego ruchu w Polsce, jednocześnie grałem w basket i chciałem mieć modele ulubionych zawodników. Te dwa czynniki miały największy wpływ na rozwój mojej pasji.

W jaki sposób poszerzałeś/poszerzasz wiedzę na temat sneakers’ów?

Początkowo właśnie z opowieści starszych kolegów, którzy dłużej siedzieli w temacie, generalnie jak w jakiejś gazecie udało sie znaleźć nawet strzępki informacji to chłonąłem je jak gąbka. Przeglądanie katalogów z butami i oczywiście internet. Strony typu arkamix, fora internetowe i tym podobne.

Kiedy sneakersy w Polsce dopiero zaczynały się pojawiać, Ty kreowałeś swoją zajawkę. Opowiedz nam zatem co musiałeś zrobić i jak bardzo się poświęcić, aby zdobyć wymarzone kiksy?

Głównym celem było zdobycie funduszy na buty, jako małolat kiedy jeszcze chodziłem do szkoły podejmowałem się rożnych prac w wakacje żeby zdobyć sos, odkładałem każdy grosz żeby kupić nowe skoki.. Pózniej kiedy poszedłem do pracy i zacząłem zarabiać było łatwiej zdobywać nowe pary. Jednak nie oszukujmy się, żyjemy w Polsce i kokosów się tu nie zarabia, więc żeby kupić to co chciałem odpuszczałem imprezy, wyjazdy na wakacje i tak dalej, a tak naprawdę ciagle było mało… (śmiech)

Jak rozumiesz styl życia miejskiego i jak wyglądało/wygląda to w twoim przypadku?

Moim zdaniem styl życia miejskiego to wyrażanie siebie poprzez aktywność. U jednego formą ekspresji będzie jazda na desce, u innego graffiti, a jeszcze kolejny będzie robił zdjęcia, w moim przypadku była to koszykówka. Za małolata całe wakacje spędzałem z braćmi w Parku Jordana, czy na miasteczku AGH szlifując umiejętności. Od dawna grywam też po wszelkiego rodzaju streetball’ach w Krakowie i poza nim.

Czy spotkałeś się kiedyś z krytyką związaną z tym co Cię interesowało?

Proste, wiele razy kiedyś dużo osób się z tego śmiało. Wiesz jak chłop moze mieć tyle butów… Teraz czasy się trochę zmieniły nagle każdy się tym jara i jak ktoś usłyszy ile mam butów to zaraz jest: ooo stary zajebiscie, propsy i tak dalej…. Generalnie nigdy nie robiłem tego żeby komuś zaimponować, a tylko i wyłącznie dla siebie. Wiesz moi rodzice do tej pory nie rozumieją tej fazy na buty ale tolerują to, jednak kiedy jeszcze mieszkałem z nimi to wiele się nasłuchałem. (śmiech)

Czy kolekcjonowanie przez Ciebie butów było spowodowane nie tylko zajawką, ale i prowadzonym stylem życia?

Tak jak wcześniej wspomniałem całe życie gram w koszykówkę, więc można tak powiedzieć. Poza tym sportowe buty są po prostu wygodne, więc biorąc pod uwagę codzienne użytkowanie i styl ubierania się to idealnie mi pasują.

Patrząc na obecną sneakergre, jakie są twoje wrażenia? Wiele się zmieniło?

Przez ostatnie lata zmieniło się bardzo dużo… Ogólnie kiedy zaczynałem się interesować tematem butów największe znaczenie w tym wszystkim miała wizja na tamat modeli i ich wpływ na kulturę. Kupując jakieś buty robiłem to świadomie bo na przykład grał w nich ulubiony koszykarz, czy ze względu na historie, która się za nimi kryła. To co dzieje się teraz to moim zdaniem niesamowity syf… Biedne dzieci, dla których wyznacznikiem fajności danego modelu jest to za ile mogą go odsprzedać… Każdy chodzi w tym samym, a najlepsze w tym jest, to że podobno są to buty limitowane, gdzie ten limit skoro co drugi łeb ma to samo ? Brak gustu, a przede wszystkim brak własnego stylu i zdania tak obecnie można podsumować snekaer grę (w ogóle nie przepadam za tym określeniem)… Jak przyglądam się temu z boku nie widzę w tym wszystkim zajawki. Odnoszę wrażenie, że panuje przeświadczenie, że kupisz kilka bieżących, wyhajpowanych wydań i już możesz o sobie mówić sneakerhead. Osoby, które zaczynają się interesować tematem nie skupiają się też na poszerzaniu wiedzy, ale tylko i wyłącznie na kupowaniu najmodniejszych par. Pogoń za lajkami i pseudofejmem w mediach społecznościowych. Tak to teraz wygląda…

Co myślisz o obecnych trendach i powrotach do pierwszych modeli, jak to robi na przykład Nike?

Powrót klasycznych modeli zawsze jest spoko. Ostatnio Nike mocno ciśnie linie Air Max, mnie osobiście bardzo się to podoba. Jednak oprócz tego wychodzą dziwne rzeczy jak hybryda Air Max 97 albo Vapormax to już dla mnie lekka przesada, irytujące też jest wpierdalanie wszędzie, na siłę flyknitu… Wiadomo, że jest to przyszłość butów, ale niech nowe rozwiązania będą stosowane w kolejnych modelach, a klasyka niech pozostanie klasyką.

No i na koniec. Ulubiona para i dlaczego właśnie ona?

Bardzo trudne pytanie. W zasadzie każda para, którą mam jest ulubioną.Zdobycie każdej z nich wiąże się z jakąś historią. Wiesz dzisiaj chodzę w Air Stab, które kupiłem w outlecie za 87,5 zł bo koleżanka dała mi kupon na -50%. Jutro wyciągnę z szafy Air Max 93, które mam bo kiedyś wymieniliśmy się butami z Urwisem. Każdym z posiadanych sneakersów mega się jaram, wiec tak naprawdę nie jestem w stanie wskazać na jedną jedyną parę.

Koszyk

Twój koszyk jest pusty.

Dokonaj swoich pierwszych zakupów